wtorek, 29 listopada 2011

Część 1. CODZIENNOŚĆ, KTÓRA PRZYBLIŻA ALBO ODDALA

"Przedziwny świat Jedynej Miłości"- Zeszyt RRN nr 45 (1)

Wszystko może przybliżać do Boga. I wszystko może oddalać. Bo zależy, czego szukasz w rzeczywistości, która cię otacza. I jakim światłem obejmujesz tę rzeczywistość. Jeżeli pojawi się w tobie odrobina wiary i odrobina postawy ewangelicznego dziecka, w tym świetle wiary dojrzysz ukrywającego się wszędzie Boga. I z tym objawiającym się i ukrywającym się za wszystkim Bogiem będziesz mógł podejmować modlitwę-rozmowę o wszystkim. I o tym, że nie wyspałeś się tej nocy i masz chandrę, że akurat deszcz pada albo zaszło słońce, i o tym, że się spóźniłeś do pracy albo że ci się guzik oberwał. A nade wszystko, że się tak bardzo spieszysz, jakby Go nie było, że tyle razy byłeś Mu niewierny, że tak bardzo Go potrzebujesz.

Potrzebujesz Jego miłosierdzia, potrzebujesz, aby ci przebaczał, stale. I będziesz o tym wszystkim i o wielu, wielu innych rzeczach mógł rozmawiać z Bogiem, ponieważ gdzieś tam w głębi serca będziesz wiedział, że to wszystko, co cię otacza, jest wypełnione Wszechobecnym. To narastanie wiary będzie sprawiać, że codzienność będzie coraz bardziej przybliżać ci Boga.

A jeżeli zabraknie ci światła wiary, to chociażbyś stanął przed samym Bogiem w Najświętszym Sakramencie, nic tam nie dostrzeżesz. I to fizyczne stawanie przed żywym Bogiem może cię od Niego faktycznie oddalać. (cdn)

"Przedziwny świat Jedynej Miłości"
Zeszyt nr 45
Wydawnictwo Ruchu Rodzin Nazaretańskich,Warszawa, 2006
Za zgodą Kurii Metropolitalnej Warszawskiej z dnia 28.04.2006 Nr 2067/NK/2006

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

"Maryja jest formą, w której jesteśmy duchowo kształtowani. Proces ten dokonuje się stopniowo i trwa całe życie, aż po dopełnienie się w momencie śmierci.
Gdy w chwili śmierci nie będziesz jeszcze w pełni duchowo ukształtowany, to proces ten będzie musiał dokonywać się dalej w czyśćcu.
Bóg jednak chce, byś uświęcił się, to znaczy został w pełni ukształtowany w formie, jaką jest Maryja, już na ziemi."
("Oto Matka twoja", s.68)