środa, 29 lutego 2012

"Ten tron istnieje tylko w naszych myślach" (7)

"Kuszeni mirażem tronu"- Zeszyt RRN nr 44 (7)
Część 1.
W ŚWIETLE PRAWDY
Twarze iluzji

Ludzie stosują niewiarygodnie wiele strategii i technik pozwalających na bronienie i nieustanne podwyższanie pozytywnego myślenia o własnym "ja", tego tronu swego wyniesienia. Ten tron istnieje tylko w naszych myślach, w naszej wyobraźni. Należy do sfery przekonań. Jest konstrukcją myślową, iluzją, niemniej jako wyraz przekonań wyznacza kształt naszych postaw i kierunek działania.
Twarz iluzji, którą żyjesz, może przybrać postać tronu posiadania , a posiadać można różne rzeczy, osoby, relacje i nie tylko. Posiadanie może być jakąś formą przynależności, która cię wynosi we własnych oczach, jak choćby pochodzenie, pielęgnowanie tradycji, że twoja rodzina wywodzi się od jakichś znaczących przodków. Może to być czasem zwracanie uwagi, jakie kto ma nazwisko, bo to też może określać szczególną przynależność. Ale może też być pycha przynależności do jakiejś szczególnej wspólnoty czy kraju, który jest wybitny. Bo przecież tu wszystko jest szczególne, wybitne, więc i twój tron też.

Może być też inna twarz iluzorycznego tronu posiadania. Na przykład przez sam fakt, że masz dużo pieniędzy, twój tron może być duży, nawet bardzo duży. Ten tron objawia się w marce samochodu, jakim jeździsz, ale nawet w usytuowaniu mieszkania, jakie zajmujesz, bo tamci to mieszkają w bloku, a ty mieszkasz osobno, jesteś kimś.

Tron może się przechylać także w innym kierunku, kiedy budujesz tron pychy rozumu . Ten tron też mieni się wszystkimi barwami iluzorycznej tęczy. A gdybyś chciał coś więcej o tym tronie wiedzieć, to warto uświadomić sobie, że on tobą rządzi, nie ty nim. Przypatrz się choćby temu, jak jesteś uzależniony od swoich przekonań, opinii, poglądów. Tak naprawdę to nie ty nimi rządzisz, ale one rządzą tobą. A jak ktoś ci wykaże, że nie masz racji, to dopiero jest dramat.
Może chcesz dużo wiedzieć, połykasz książki i mimo że nie jesteś molem książkowym, to właściwie nie wiadomo, czym bardziej się żywisz i co bardziej cenisz: zdrową dietę czy ten pokarm intelektualny, jakim są pożerane, przyswajane i trawione książki. Bo wiedzę się trawi, tak jak pokarm.
Gdzieś tam w głębi serca siedząc na tronie oczywiście masz nadzieję, że będziesz mógł ten skarb pożartych i strawionych wiadomości wykorzystać, i nagle w doborowym towarzystwie rozbłysnąć jak fajerwerk erudycją, bo tron również ma taki aspekt, bardzo ważny. Przecież jeżeli nie na wszystkim, to prawie na wszystkim się znasz i właściwie z każdym o wszystkim możesz porozmawiać. To nawet przyjemne i to bardzo. A zwłaszcza jeśli z twoich miodopłynnych ust wydobywają się coraz to nowe zasoby wiedzy, to naprawdę przyjemnie tak błyszczeć. Tron nabiera blasku na miarę tego jak błyszczysz erudycją. A jaka to przyjemność, jeżeli słuchacze zdają się wisieć na twoich ustach wsłuchani, i cisza kompletna zapada, kiedy mówisz. Aż serce ci rośnie, to tronowe serce. l właściwie z nikim byś się nie zamienił takim doświadczeniem na coś innego. Oczywiście, nie mówimy o tym, że ktoś mógłby być ofiarą twego tronu - ten, kto chciałby być rywalem. Dołożysz przecież wszelkich starań, żeby go utrącić. (cdn)

"Kuszeni mirażem tronu"
Zeszyt nr 44
Wydawnictwo Ruchu Rodzin Nazaretańskich,Warszawa, 2006
Za zgodą Kurii Metropolitalnej Warszawskiej z dnia 28.04.2006 Nr 2066/NK/2006

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

"Maryja jest formą, w której jesteśmy duchowo kształtowani. Proces ten dokonuje się stopniowo i trwa całe życie, aż po dopełnienie się w momencie śmierci.
Gdy w chwili śmierci nie będziesz jeszcze w pełni duchowo ukształtowany, to proces ten będzie musiał dokonywać się dalej w czyśćcu.
Bóg jednak chce, byś uświęcił się, to znaczy został w pełni ukształtowany w formie, jaką jest Maryja, już na ziemi."
("Oto Matka twoja", s.68)